Kuna domowa to zwierzę, które potrafi zaskarbić sobie sympatię samym wyglądem. W rzeczywistości bywa bardzo pożyteczna, ale niestety potrafi także sprawiać duże problemy. Nie jest to jednak powód, by można było robić temu niewielkiemu ssakowi krzywdę. Jakie są humanitarne sposoby na kunę?

Kuna domowa: przyjaciel czy szkodnik?

Jakim zwierzęciem jest kuna domowa? Ten ssak dorasta do 50 cm, gdzie ponad 20 cm stanowi okazały ogon. Jego waga to maksymalnie 1,5 kg. Może żyć do 10 lat, na świat przychodzi jednorazowo od 2 do 8 młodych. 

Czym żywi się kuna?

Kuna domowa ma bardzo szeroki zakres pokarmów, którymi się żywi. Nie gardzi owocami. Wśród ofiar tego ssaka występują ptaki, ale też ich jaja, żaby, owady, nietoperze. Jeśli przebywa blisko domostw ludzkich bezlitośnie tępi szczury i myszy. Niestety potrafi też przetrzebić hodowlane gołębie lub kury. Problemem jest też to, że potrafi niszczyć okablowanie i pozostawia po sobie przykry zapach. Jakie jeszcze szkody może sprawić pojawienie się kuny w okolicy domu? Może dojść do uszkodzenia termoizolacji. W niebezpieczeństwie może się też znaleźć nasz samochód. Dodatkowo nocą trzeba się przygotować na ciągłe hałasy.

Bilans zysków i strat, które występują dzięki towarzystwu kuny, nie jest jednoznaczny. Dopóki zwierzę nie wchodzi w szkodę, może być naszym sprzymierzeńcem. Gdy pojawiają się straty – na pewnym etapie może się okazać konieczne jego powstrzymanie. Jak to zrobić? Pamiętajmy, że kuna jest zwierzęciem chronionym. Poniżej kilka humanitarnych sposobów.

Profilaktyka przede wszystkim: tworzenie fizycznych barier dla kuny

Dobrym pomysłem, który pozwoli kunie jedynie na odgrywanie pożytecznej roli w okolicy, jest zabezpieczenie tych miejsc, gdzie zwierzę może wyrządzić szkody. Niekiedy będzie to zadanie stosunkowo łatwe, innym razem przysporzy nieco trudności.

Poddasze

Podstawowym elementem walki z inwazją kuny jest uniemożliwienie jej znalezienia sobie dogodnego miejsca zwłaszcza dla założenia gniazda. W cenie są więc siatki zabezpieczające poddasze i wyloty rynien. Trzeba też zadbać o to, żeby termoizolacja nie posiadała słabszych miejsc, w które zwierzak bez problemu się wgryzie. 

Garaż i samochód

Podobnie powinniśmy zadbać o to, żeby uszczelnione zostały wejścia do garażu. W sytuacji, gdy mamy pod nim wylewkę betonową, nie powinno być to trudne. Gorzej, gdy nasz samochód jest „garażowany” pod chmurką. Wówczas możemy znaleźć nie tylko resztki jedzenia pod maską, ale też mieć np. przegryzione przewody, co rodzi poważne niebezpieczeństwo. Tutaj dobrym wyjściem może być zakup płynnego preparatu odstraszającego kuny i spryskanie nim tego, co mamy pod maską. Oprysk najczęściej powtarza się co 4–8 tygodni. 

Gołębnik i kurnik 

Hodowcy ptactwa domowego i królików powinni bardzo dobrze zabezpieczać swoje kurniki, gołębniki i woliery, gdzie przebywają ptaki. Bezwzględnie trzeba zadbać o szczelność nie tylko drzwi, ale też okien. Takie pomieszczenia powinny być oczywiście zamykane na noc. 

Odstraszanie: sposoby na to, by zniechęcić kunę do wchodzenia w szkodę 

Zapachowe substancje odstraszające

Na rynku mamy dość duży wybór substancji, które odpowiadają za odstraszanie kun, szczurów i innych gryzoni. Najczęściej są to substancje pochodzenia naturalnego, które dla człowieka i zwierząt domowych są obojętne. Opryskać trzeba nimi obręb domu, co stworzy zaporę zniechęcającą te ssaki do wstępu pod nasz dach. Opryski należy powtarzać według wskazań producenta.

>> Zobacz też: Najprostszy sposób na kreta. Siatka przeciw kretom

Odstraszacze elektroniczne

Kuny, podobnie jak np. szczury, są też wrażliwe na działanie dźwięków o niskich częstotliwościach lub imitujących np. odgłosy wrogów kuny (borsuka). Dla człowieka nie są one uciążliwe, ale kunę powinny zniechęcić – trzeba co jakiś czas zmieniać sekwencję dźwięków, by kuna się do nich nie przyzwyczaiła. 

Plektrantus (komarzyca)

Kuny nie znoszą również zapachu niektórych roślin. Przykładem jest plektrantus, czyli komarzyca. Dla człowieka jej woń jest za to raczej przyjemna. Niekiedy używa się innych silnych woni – choćby kostki do WC. 

Tagi: ,
Kamil Michaluk
Pasjonat wszystkiego, co naturalne. Być może właśnie dlatego właśnie takie materiały najchętniej widzi w aranżacjach wnętrz i ogrodów. Zwolennik tego, by nadawać '''drugie życie'' raz wykorzystanym przedmiotom. Poza tym miłośnik zwierząt i wegetariańskiej kuchni.

Powiązane wpisy

0 Komentarzy

Napisz komentarz